Wywiad dotyczył sytuacji powodziowej na wrocławskim Kozanowie, który po raz kolejny padł ofiarą żywiołu.
Z wywiadu dowiadujemy się, w jaki sposób mieszkańcy Kozanowa kontrolowali sytuację powodziową. Jednym z działań była analiza danych z punktów pomiarowych. W kontrolowaniu sytuacji pomagały również zdjęcia ukazujące zmiany poziomu wody oraz patrole, które sprawdzały, czy w okolicy wałów nie doszło do niepokojących sytuacji. Ponadto w punktach granicznych zastosowano wtyczki pomiarowe. Dzięki zdjęciom można było ustalić, czy poziom wody w tych punktach się podniósł i o ile.
Ważnym wsparciem w zmaganiu się z zagrożeniem powodziowym byli wolontariusze, których podzielono na grupy celowe. Dzięki instrukcjom oraz możliwości szybkiej komunikacji i weryfikacji informacji działania przeciwpowodziowe przechodziły sprawnie.
Wolontariusze odwiedzali też osoby starsze i potrzebujące pomocy, by udzielić im wsparcia.
Dzięki współpracy wolontariuszy ze służbami i specjalistami udało się ochronić Kozanów przed sytuacją z 1997 roku, kiedy dzielnica ta była jedną z najbardziej poszkodowanych przez powódź tysiąclecia.
Całą wypowiedź można wysłuchać pod linkiem:
Wrocławski Kozanów, dotkliwie zalany w 1997 r., jest bezpieczny. Mieszkańcy nie tracą czujności.