Sergiusz Parszowski dla Prawo.pl: syrena alarmowa to dopiero początek skutecznego ostrzegania

Sergiusz Parszowski

Udostępnij:
Alarm na Lubelszczyźnie pokazał, że sam dźwięk syreny nie wystarcza, jeśli mieszkańcy nie otrzymują jasnej informacji o zagrożeniu i sposobie postępowania. O lukach w systemie ostrzegania oraz potrzebie spójnej komunikacji mówi Sergiusz Parszowski.

Alarm ogłoszony na Lubelszczyźnie pokazał, że sprawne uruchomienie syren nie wystarcza, aby mieszkańcy otrzymali pełną informację o zagrożeniu i wiedzieli, jak powinni się zachować. O znaczeniu równoległej komunikacji oraz potrzebie rozwijania systemu ostrzegania ludności wypowiedział się dla portalu Prawo.pl Sergiusz Parszowski, prezes Obserwatorium Bezpieczeństwa.

Syrena informuje o zagrożeniu, ale go nie wyjaśnia

Sygnał alarmowy ma przede wszystkim zwrócić uwagę mieszkańców i poinformować ich, że doszło do sytuacji wymagającej szczególnej ostrożności. Sam dźwięk syreny nie przekazuje jednak informacji o charakterze zagrożenia, obszarze jego występowania ani oczekiwanym sposobie postępowania.

Dlatego uruchomieniu systemu alarmowego powinny towarzyszyć możliwie szybko przekazane komunikaty wyjaśniające:

  • co się wydarzyło,
  • jakiego obszaru dotyczy zagrożenie,
  • czy mieszkańcy powinni pozostać w budynkach lub podjąć inne działania,
  • gdzie publikowane będą kolejne aktualizacje.

Jak wskazuje Sergiusz Parszowski, problem ujawniony na Lubelszczyźnie nie dotyczył samej decyzji o wykorzystaniu syren, lecz braku równoległej komunikacji, która pozwoliłaby mieszkańcom właściwie zinterpretować sygnał.

Skuteczne ostrzeganie wymaga kilku kanałów komunikacji

W sytuacji zagrożenia informacja powinna docierać do mieszkańców za pomocą różnych, wzajemnie uzupełniających się narzędzi. Syreny alarmowe są ważnym elementem systemu, ale powinny być wspierane m.in. przez komunikaty przesyłane za pomocą Alertu RCB, oficjalne strony internetowe, media lokalne oraz profile instytucji publicznych w mediach społecznościowych.

Istotna jest nie tylko szybkość publikacji, lecz także spójność przekazu. Rozbieżne, niepełne lub opóźnione informacje mogą powodować dezorientację, sprzyjać rozpowszechnianiu niesprawdzonych wiadomości i osłabiać zaufanie mieszkańców do systemu bezpieczeństwa.

Komunikat powinien być zrozumiały również dla osoby, która wcześniej nie interesowała się zasadami alarmowania. W sytuacji rzeczywistego zagrożenia nie można zakładać, że każdy mieszkaniec zna znaczenie poszczególnych sygnałów lub samodzielnie odnajdzie potrzebne informacje.

System należy przygotować przed wystąpieniem zagrożenia

Wydarzenia na Lubelszczyźnie są ważnym doświadczeniem dla administracji publicznej i samorządów. Pokazują, że przygotowanie systemu ostrzegania nie powinno ograniczać się do zapewnienia technicznej możliwości uruchomienia syren.

Równie istotne są wcześniej opracowane zasady komunikacji, podział odpowiedzialności, przygotowanie kanałów informacyjnych oraz regularne ćwiczenie procedur. Dzięki temu w sytuacji zagrożenia możliwe jest szybkie przekazanie mieszkańcom jasnych i jednolitych instrukcji.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o ocenę pojedynczego zdarzenia, lecz o wyciągnięcie wniosków służących doskonaleniu całego systemu. Każde rzeczywiste uruchomienie alarmu pozwala zweryfikować, które elementy zadziałały prawidłowo, a które wymagają usprawnienia.

Komentarz prezesa Obserwatorium Bezpieczeństwa

Sergiusz Parszowski od lat zajmuje się problematyką zarządzania kryzysowego, ochrony ludności oraz komunikacji w sytuacjach zagrożenia. W komentarzu dla Prawo.pl zwrócił uwagę na konieczność łączenia technicznych środków alarmowania z przekazem odpowiadającym na najważniejsze pytania mieszkańców: co się dzieje i jak należy się zachować.

Pełny artykuł wraz z komentarzem Sergiusza Parszowskiego dostępny jest na portalu Prawo.pl

Inne komentarze

Nocny atak Rosji na Ukrainę ponownie postawił polskie służby i systemy ostrzegania w stan gotowości. Sergiusz Parszowski komentuje dla Polskiego Radia 24, dlaczego skuteczne alarmowanie mieszkańców musi łączyć sygnały ostrzegawcze z jasną i spójną informacją o zagrożeniu.
17 lipca, 2026
Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności o wartości 23 mld zł może wesprzeć inwestycje w ochronę ludności, infrastrukturę krytyczną i cyberbezpieczeństwo. O jego znaczeniu oraz potrzebie planowania wydatków na podstawie realnych zagrożeń mówi Marcel Rutkowski.
Najbliższe miesiące mogą być krytyczne dla bezpieczeństwa publicznego. Rosja może uderzyć nie tylko w infrastrukturę krytyczną, ale także w miejsca, w których przebywają ludzie. Zagrożenia i możliwe scenariusze komentuje Sergiusz Parszowski.