19 maja nad Hrubieszowem niespodziewanie pojawiły się wojskowe drony. Choć były to zaplanowane ćwiczenia, brak wcześniejszej informacji wywołał uzasadniony niepokój wśród mieszkańców. O tym, dlaczego takie sytuacje osłabiają zaufanie obywateli do instytucji publicznych i jak unikać podobnych błędów w przyszłości, mówił Prezes naszego think tanku Obserwatorium Bezpieczeństwa, Sergiusz Parszowski, w wywiadzie dla Portalu Samorządowego.
Choć w dobie rozwiniętych kanałów komunikacji (media społecznościowe, tradycyjne, alerty RCB) ostrzeżenie lokalnej społeczności wydaje się prostym zadaniem, w Hrubieszowie żaden z tych systemów nie zadziałał. Zamiast uspokajającego komunikatu, w mieście, które znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie toczącej się za wschodnią granicą wojny, pojawił się chaos informacyjny.
Najważniejsze wnioski z rozmowy:
- Spadek zaufania do instytucji – nawet w pełni bezpieczne i rutynowe działania służb, jeśli nie są odpowiednio zakomunikowane, rodzą pytania o profesjonalizm struktur państwowych. Błędy się zdarzają, ale ich powtarzalność bezpośrednio uderza w poczucie bezpieczeństwa obywateli.
- Komunikacja to priorytet – „Wszyscy chyba zgodzimy się, że mieszkańcy miasta, na którego terenie planowane są ćwiczenia wojskowe, powinni zostać o tym wcześniej poinformowani” – zaznacza Sergiusz Parszowski. Komunikaty o ćwiczeniach mają dwa zadania: informować o utrudnieniach i – co ważniejsze – uspokajać.
- Lekcja z lotnictwa (kultura bezpieczeństwa) – zamiast szukać winnych, należy skupić się na analizie procesu. Prezes Obserwatorium Bezpieczeństwa proponuje przeniesienie na grunt administracji procedur znanych z lotnictwa, gdzie bezpieczeństwo buduje się warstwowo. W systemie komunikacji kryzysowej konieczne są mechanizmy wzajemnej kontroli i weryfikacji, czy kluczowy komunikat faktycznie dotarł do odbiorców.
- Ostrzeżenie dla wszystkich samorządów – choć incydent w Hrubieszowie wzbudził szczególne emocje ze względu na bliskość granicy, podobna reakcja społeczna mogłaby wystąpić w każdej innej gminie w Polsce – np. w przypadku niezapowiedzianych działań przy zakładach chemicznych.
Sytuacja z Hrubieszowa powinna stać się ważnym punktem odniesienia (benchmarkiem) dla urzędów w całym kraju. To doskonały moment, aby zadać sobie pytanie: Czy nasze lokalne procedury przepływu informacji i komunikacji z mieszkańcami są odporne na błędy i czy faktycznie zadziałałyby w sytuacji kryzysowej?
Zapraszamy do zapoznania się pełny artykułem na stronie Portalu Samorządowego